Praca konkursowa "Moja Ziemia - Mój Świat 2001"
autorstwa KATARZYNY ŻUKOWSKIEJ z PLSP w Supraślu
Drodzy Czytelnicy!
Bardzo przepraszamy wszystkich uczestników naszego konkursu, że nie zdążyliśmy z jego rozstrzygnięciem w określonym regulaminem terminie – nie byliśmy po prostu w stanie tego dokonać, choć od pierwszych dni maja pracowaliśmy po kilkanaście godzin na dobę przy otwieraniu paczek – nieludzko zmęczeni, umorusani farbami, kichający od kurzu i malarskich woni. Z uwagi na ogromną liczbę nadesłanych prac (grubo ponad 20 tysięcy), które w większości – czego się nie spodziewaliśmy, bo informacje o konkursie były podawane przez kilka miesięcy – nadeszły w ostatnich trzech dniach kwietnia, a nawet do 10 maja z kwietniową datą stempla, zdecydowaliśmy o podaniu wyników nie w czerwcowym, lecz w wakacyjnym wydaniu. Zgodnie z harmonogramem, gazetę przekazujemy do druku 10 dnia każdego miesiąca, a przejrzenie, posegregowanie na kategorie, sprawdzenie podpisów (oczywiście dopisanie brakujących, bo w emocjach wielu artystów zapomniało o tym), wpisanie do komputera nazwisk i adresów (w celach dokumentacyjnych), potem dopiero przygotowanie „frontu robót” dla jury, zorganizowanie jego obrad, następnie fotografowanie
i skanowanie nagrodzonych i wyróżnionych prac – zajmie nam kolejne dwa, trzy tygodnie. Drukarnia nie może tak długo czekać.
A oto jak wyglądała nasza redakcja w ostatnich dnia kwietnia (zdjęcia obok). W pierwszych dniach maja paczek było dwa razy więcej, przywozili je nawet rodzice lub kurierzy, i to z odległych rejonów kraju. Przez kilka dni nie było mowy o dojściu do redakcyjnych komputerów, dokumentów, telefonów. Na rozpakowywanie paczek zajęliśmy nawet obszerny hol budynku, przylegający do redakcji. Weszliśmy prawie w stan wojny z naszą pocztą, która zażądała od nas... wynajęcia magazynu na nadchodzące paczki – nieopatrznie podaliśmy bowiem dla konkursowiczów adres naszej skrytki, poczta więc nie miała obowiązku przywożenia nam przesyłek, musieliśmy je zabierać z jej magazynu własnym (wynajmowanym) transportem.
Opakowania, w wielu przypadkach ogromne (przy pracach przestrzennych), zabierał od razu zaprzyjaźniony z nami zbieracz makulatury, bo o zmieszczeniu ich w jakimkolwiek, nawet największym kontenerze (w naszym budynku każdy ma własny pojemnik, zamykany w okratowanym boksie na klucz), nie było nawet mowy. Sporą część prac niespełniających wymogów albo po prostu zbyt słabych w stosunku do ogólnie bardzo wysokiego poziomu konkursu (rysowanych np. na lekcji plastyki przez całą klasę i hurtem, bez żadnej selekcji, wysłanych do redakcji, także... poskładanych w kostkę, bo i takie były, albo zniszczonych na skutek nieodpowiedniego opakowania – tak m. in. bezpowrotnie przepadły dwa witraże malowane na szkle, których fragmenty w dodatku pokaleczyły nam ręce; jednego żal nam szczególnie, bo malowała go ubiegłoroczna laureatka), wyselekcjonowaliśmy i nie wezmą one, niestety, udziału w konkursie. Pozostałe, po obejrzeniu ich przez jury i wytypowaniu nagrodzonych i wyróżnionych, przekażemy na aukcje charytatywne, m. in. schroniskom dla koni uratowanych z transportu na rzeź lub z cyrków, także na inne aukcje organizowane dla wsparcia celów prośrodowiskowych. Sprzedaż, choćby za symboliczną złotówkę, tych rysunków pozwoli organizatorom akcji na kupno karmy dla bezdomnych, „emerytowanych” lub wykupionych z transportów śmierci zwierząt. Tym sposobem ów olbrzymi, chyba największy w kraju, konkurs spełni także bardzo szlachetny cel – pozwoli wspomóc ekologiczne akcje, więc wygranymi będą się mogli czuć nawet ci, którzy nie zdobędą konkursowych laurów.
Jak szacujemy po wstępnych oględzinach, do ścisłego finału, a więc do walki o nagrody, zostanie dopuszczonych kilkaset prac! Nagród mamy tylko po trzy w każdej kategorii! Zażarta będzie rywalizacja, dlatego – by nikogo nie skrzywdzić i mieć czyste sumienie – do pierwotnie ustalonego 3-osobowego składu jury powołamy jeszcze kilkoro artystów plastyków i fotografików. Być może w IV, najmniej licznej i „słabszej”, jak nam się wydaje, kategorii zdecydujemy o innym podziale nagród, przesuwając część środków do kategorii uczniowskich, także – jeśli nam się uda – wyodrębnimy, by było sprawiedliwiej, osobną kategorię dla uczniów liceów plastycznych. Z pewnością będziemy musieli oddzielnie ocenić wychowanków szkół specjalnych (np. z upośledzeniem umysłowym lub słabo widzących), zaś w kategorii najmłodszej (przedszkolaki) nagroda, jeśli jury taką przyzna, najprawdopodobniej przypadnie przedszkolu, a nie dziecku.
Zaskoczeni ogromną liczbą uczestników i poziomem prac konkursowych, staramy się wciąż o dodatkowe nagrody rzeczowe. Pieniężne ufunduje redakcja z własnych, niezwykle skromnych w br., środków. Wszystkie rozstrzygnięcia, szczegóły, i co najważniejsze – nazwiska laureatów – znajdziecie, drodzy Konkursowicze, w wakacyjnym wydaniu EKOŚWIATA. Nie zdradzimy ich przed tym terminem nikomu, prosimy więc nie nagabywać nas w tej sprawie, co się już obecnie dzieje.
Przekazując w imieniu całej redakcji serdeczne pozdrowienia i życzenia sukcesów w konkursie, a także życząc wszystkim naszym Czytelnikom udanych, bezpiecznych wakacji, pozostaję z nadzieją na kolejne spotkanie na łamach EKOŚWIATA.
Barbara Templin
|
| W NUMERZE |
| NASZYM ZDANIEM |
|
Niepodzielna świętość życia
|
| KIJ W MROWISKO |
|
Po łosiach kolej na jelenie?
|
| Z WYKRZYKNIKIEM |
|
Leśne rzezie
|
| EKOAKCJE |
|
Zdrowo i bez okrucieństwa
|
| ZIELONA SZKOŁA |
Uczmy się od przyrody
Masza Ziemia dziś i jutro
Z ekologią pod rękę
Chrzest biwakowy
|
| GAWĘDY O ZWIERZĘTACH |
|
Urokliwe łowczynie błyskotek
|
| POD ROZWAGĘ |
Warszawskie dylematy
Drzewa w mieście
|
| ŚWIAT WOKÓŁ NAS |
Poznańskie drzewko
Leśna madonna
Mój ogród u Pomnikowy kasztan
|
| EKONADZIEJE |
|
Leki od szamanów? u Cenna hirudyna
|
| ZIELONA KSIĘGA |
Plotki o roślinach
Plotki o zwierzętach
|
| EKOSPRINT |
Trocinowe brykiety
(Nie)gościnna dolina
Czarny bociek i głowacz
Woda z importu u Zapaskudzone jezioro
|
| ŚRODOWISKO I MY |
|
Do serca przytul
|
| CIEKAWOSTKI |
Inteligentne opakowania
Szczepienia przeciwko rakowi?
Ryby wracają
Interes na kamieniach
Domy z bali
Grzyby z rtęcią
|
| OKO NA EKO |
Auta przyszłości
Ekologiczne biopaliwa
Gaz z Bałtyku
Chroniona Małopolska
|
| MISZ-MASZ |
|
Los puszczy u Rzeczpospolita ptasia
|
| SPOD PIECZĘCI |
|
Konwencja sztokholmska
|
| ZAGROŻENIA |
Czarna śmierć w Zatoce Meksykańskiej
Groźne baterie
|
| GALERIA MŁODYCH |
Kiedy każdy z nas
Wokół hałasu...
Europejski bal dziecięcy
By było piękniej
|
| RAJ NAJMŁODSZYCH |
Z przyrodą w tle
„Mój czworonożny przyjaciel"
|
| EKO W PRZEDSZKOLU |
|
Otwieranie serc
|
| EKOTRYBUNA |
|
Kurator na cenzurowanym
|
| DLA RELAKSU |
|
Noc Kupały
|
| Z PLECAKIEM I MAPĄ |
|
Statkiem po lądzie
|
| OKIEM GLOBTROTERA |
|
Z klasera konesera
|
| KĄCIK HOBBYSTY |
|
Statkiem po lądzie
|
|