Nr 1 (90) · Styczeń 2001

Okładka styczeń 2001

Drodzy Czytelnicy!

     Nieraz sobie myślę, że skoro Niebiosa pozwoliły każdemu z nas dożyć tak wyjątkowego momentu w dziejach ludzkości, nawet w dziejach Ziemi – pewnie każdy z nas, w tej chwili żyjących na kuli ziemskiej, jakoś sobie na to szczególne wyróżnienie zasłużył. Nasze czasy z pewnością nie są łatwe, ale czy inne były lepsze? Czy ktokolwiek kiedykolwiek obiecywał nam, że będzie nam lekko iść przez życie? Wszyscy „zaliczamy” je po swojemu, każdy dźwiga jakiś – swój włas-ny – bagaż, choćby nawet innym się wydawało, że ten to idzie do przodu całkiem „na luzie”, bez ładunku. Tak nas Natura stworzyła, że przeważnie bardzo trudno realizować tkwiące w nas marzenia, niekiedy wręcz utopijne, o życiu bez skazy, w aureoli świętości. Po okresie dzieciństwa, w którym karmi się małego człowieczka swoimi własnymi marzeniami o świecie idealnym, świecie z baśni (przecież chciałoby się temu dziecku nieba przychylić, wyścielić drogi różami), prawdziwe życie szybko i brutalnie otwiera naiwne oczęta. Słodkie maleństwa rychło się przekonują, że aby jeść, trzeba odbierać życie innym stworzeniom, że aby przetrwać w dzisiejszej dżungli – trzeba rywalizować, konkurować. Gdy się jest wykarmionym na baśniach bezbronnym idealistą, dostaje się w którymś momencie kopniaki od każdego, jest się robionym „w balona” i boleśnie wyśmiewanym. Wydaje mi się, że właśnie to drastyczne zderzenie faktów z fikcją u niektórych młodych ludzi owocuje niekiedy największą eskalacją agresji, buntu wobec wszystkiego i wszystkich – wszak tak długo i tak strasznie było się robionym w konia... Później ten bunt cichnie, człowiek, pogodzony z sytuacją, szuka swego własnego sposobu na życie. Jedni wybierają najmożliwszy z możliwych kompromis między ideałami a rzeczywistością, inni – wzorem całej Natury – na pięści walczą o swoje miejsce w życiowej przestrzeni.

     Wydaje mi się, że takich trochę powykręcanych przez ciągłe zderzenia z rzeczywistoś-cią idealistów jest wśród nas, ludzi, co najmniej 70 procent. Czy mamy z tego powodu się wstydzić, czuć się gorszymi? Myślę, że nie. Myślę, że nawet w świecie, jaki nam Natura stworzyła, nawet w obecnej ludzkiej dżungli, w obecnej trudnej polskiej transformacji można zachować własną godność, własną twarz – nie dać się ani stłamsić, ani zdziczyć. Jak więc żyć? Po prostu – ROBIĆ SWOJE. Być uczciwym mimo otaczającej nas nieuczciwości, nie dać się wciągnąć w spiralę drapieżnej, bezkompromisowej walki ze wszystkimi i o wszystko, lecz żyć PO SWOJEMU, zgodnie z własnym sumieniem, własną konstrukcją psychiczną i fizyczną. Starajmy się na przekór obowiązującej modzie i narzucanemu nam cudzemu stylowi ŻYĆ, a nie WALCZYĆ, pragnąć tyle, ile trzeba, a nie tyle, ile uda się wyszarpać. Bo wciągnięci do tego bulgocącego cudzymi ambicjami, cudzymi aspiracjami i zachłannościami kotła zagubimy w nim siebie, własne życie. Przeminiemy goniąc, a nie żyjąc. Filozofowie mówią: ZATRZYMAJ SIĘ, popatrz w niebo, na góry, drzewa. Zobaczysz tam twarz Pana Boga, odnajdziesz prawdziwy sens i prawdziwe wartości.

     Tym, którzy myślą podobnie jak ja, z całego serca życzę w Nowym Roku, w Nowym Wieku i w Nowym Tysiącleciu – umocnienia własnych przekonań oraz siły, by ich bronić na przekór panującej nie zawsze akceptowanej modzie. Myślącym odmiennie równie szczerze życzę, aby w swoim szaleńczym biegu znaleźli radość, satysfakcję i spełnienie i aby – gdy dobiegną – zobaczyli cel, a nie pustkę.

     Szczęśliwego Nowego Roku, dobrego Wieku i wspaniałego Tysiąclecia! Skoro dane nam było dożyć takiego Jubileuszu – może zasłużyliśmy i na więcej...

Barbara Templin

My tak pracowaliśmy
U nas było super
A oto nasze działania
W NUMERZE
POD ROZWAGĘ
Poczet ekoosobowości
NA RATUNEK
Wizja grzybowego nalotu
Z WYKRZYKNIKIEM!
Tragedia Minamaty
SUMIENIE EKOLOGICZNE
Zabić bobry?
Rodamina w Narwi?
KATASTROFY EKOLOGICZNE
Oryks arabski ocalony
EKOTRYBUNA
Ambicje i partykularyzm
GAWĘDY O ZWIERZĘTACH
Wszystko dla narciarzy?
MY I ŚRODOWISKO
Nasze pomysły, nasze sukcesy
SERCEM I PIÓREM
Polskie dęby
Zielone pomniki
Nasz park
ZIELONA SZKOŁA
Plotki o zwierzętach
Plotki o roślinach
ZIELONA KSIĘGA
Łabędzi kłopot
ISPA pomaga
Psy - mordercy
Złote laTa kłusownictwa
Niszczycielski pochód
EKOSPRINT
Przyroda w moim obiektywie
SKARBY NATURY
Nadzieja dla palaczy
Groźna lekomania
Jak grzać
Biorekultywacja
CIEKAWOSTKI
Trawniki biowłókninowe
O rzęsie jeszcze raz
Opakowania ekologiczne
Azbestowe dylematy
Zagłada fok
OKO NA EKO
Lider Polskiej Ekologii
Wyrok na puszczę
Srebrny Sejf
Trzymaj się prosto!
POLEKO 2000
Zwycięskie płazy
Uchronić ludzi i Wisłę
MISZMASZ
Są takie piękne!
RAJ NAJMŁODSZYCH
Europa pomagająca
Europa miłująca wolność
Spotkania z przyrodą
Leśna przygoda
Uratował mnie pies!
Tu się oddycha!
GALERIA MŁODYCH
Europejskie wspólnoty
ZDANIEM EKSPERTÓW
Jeszcze jest co ratować
Z TEJ ZIEMI
Prehistoria zapisana przez wioślarki
EKONADZIEJE
Koniec z pryszczami


Copyright © 2001 EKOŚwiat. All rights reserved.